Obraz autorstwa Sketchepedia na Freepik

Przeznaczeniem świecznika była ochrona i eksponowanie źródła światła. Kandelabr należał do sprzętów bez których trudno było obyć się nie tylko w domach, ale także w świątyniach i w miejscach kultu. Pierwsze świeczniki były dosyć toporne, ale bardzo szybko stały się przedmiotami bogato zdobionymi i powstającymi z cennych materiałów, jak szlachetne metale, rzadkie drewno, kamienie i kryształ. Mimo ściśle określonego przeznaczenia i podobnej budowy kandelabry były bardzo zróżnicowane. Najbardziej znany jest świecznik siedmioramienny czyli hebrajska „menora”. Już księga Wyjścia wzmiankuje go i przypomina, że został wykonany według wskazówek samego Boga. Dotyczyło to zarówno kształtu, jak i materiału z którego powstał ów przedmiot kultu. „Zrobisz też świecznik ze szczerego złota. Z tej samej bryły wykujesz świecznik wraz z jego podstawą i jego trzonem… Sześć ramion będzie wychodzić z jego boków; trzy ramiona świecznika z jednego jego boku i trzy ramiona świecznika z drugiego jego boku… I uczynisz siedem lamp, i ustawisz te lampy w ten sposób, ażeby oświecały tę stronę, która jest przed nimi… Z talentu szczerego złota należy wykonać świecznik i wszystkie przybory należące do niego. Uważaj zaś pilnie, aby go wykonać według wzoru, jaki zobaczyłeś na górze” (Wj 25,31-32.37.39-40). Tak wykonany świecznik umieszczono najpierw w namiocie spotkania, a następnie być może w świątyni Salomona. Biblia szeroko opisuje świeczniki znajdujące się w przybytku, lecz które różniły się nieco od pierwowzoru. W 2 księdze Kronik czytamy bowiem, że Salomon „sporządził także dziesięć złotych świeczników, zgodnie z przepisami o nich, i umieścił je w Miejscu Świętym, pięć po prawej stronie, pięć po lewej” (2 Krn 4,7). Świeczniki te pozbawione były ramion, ale ich okrągłe trzony służyły do podtrzymywania licznych lamp oliwnych. Zrabowano je razem z innym sprzętem ze świątyni w czasie zniszczeń dokonanych przez Babilończyków (586 r. przed Chr.). W przybytku odbudowanym przez Zorobabela znajdował się jeden siedmioramienny świecznik. Na tę tradycję wskazuje jedna z wizji proroka Zachariasza: „Anioł, który mówił do mnie, zbudził mnie znowu, jak budzi się kogoś śpiącego. I zapytał mnie: «Co widzisz?». Odpowiedziałem: «Widzę świecznik, cały ze złota, a u jego szczytu zbiornik, podtrzymujący siedem lamp, a każda lampa ma siedem palników»… Zapytałem anioła, który mówił do mnie: «Co to wszystko znaczy, panie mój?»… W odpowiedzi przemówił do mnie: «Oto słowo Pańskie do Zorobabela: Nie siła, nie moc, ale Duch mój [dokończy dzieła] – mówi Pan Zastępów” (Za 4,1-6). Kiedy w II wieku przed Chr. Antioch IV Epifanes dopuścił się zbezczeszczenia świątyni, jego łupem padła także menora. Juda Machabeusz kazał wykonać nowy świecznik oraz inne naczynia na dzień oczyszczenia świątyni: „Wykonali także nowe święte naczynia, a do przybytku wnieśli świecznik, ołtarz kadzenia i stół. Na ołtarzu palili kadzidło, zapalili świece na świeczniku, i jaśniały one w przybytku” (1 Mch 4,49-50). W czasach Chrystusa Pana kształt wieloramiennego świecznika świątynnego nawiązywał do wzorów dominujących w ówczesnym świecie rzymskim. Józef Flawiusz opisuje, że po zburzeniu świątyni Heroda w roku 70 po Chr., Rzymianie nieśli menorę w triumfalnym pochodzie cesarza Tytusa (por. Wojna Żydowska VII,148-149). Epizod ten uwieczniono na „Łuku Tytusa” w Rzymie. Późniejsze losy menory pochodzącej ze zburzonej świątyni jerozolimskiej nie są znane, chociaż nie brak dociekań na ten temat. 

Kształt menory przetrwał jednak w pamięci i w sztuce żydowskiej. Przez wieki jej motyw zdobił w formie malowideł, rzeźb i mozaik synagogi, domy i nagrobki żydowskie. Siedmioramienny świecznik stał się najczęstszym i najbardziej charakterystycznym motywem sztuki judaistycznej. Znamienne jest również to, że w judaizmie rozwijającym się w Palestynie i poza jej granicami uznawano znaczenie symboliczne menory. Dla historyka żydowskiego Józefa Flawiusza (I wiek po Chr.) siedem ramion świecznika oznacza siedem planet (por. Wojna Żydowska V,217), a więc ma się tu do czynienia z symboliką kosmiczną. Natomiast według relacji z Dawnych dziejów Izraela „trzy lampy płonęły na kandelabrze ku czci Boga przez cały dzień, pozostałe zaś zapalano wieczorem” (tamże, III,8,3). Talmud mówi, że nigdy nie gaszono lampy wysuniętej najdalej na zachód i znajdującej się najbliższej Świętego Świętych. Podobnej symboliki dopatruje się Filon z Aleksandrii (zm. po 40 r.), który wyjaśnia, że świecznik powinien być zapalony nocą, ale jego światło zastąpiło blask dnia, bowiem płomień jego lamp jakby przedłużał pamięć o składanych ofiarach (por. Szczegółowe wyjaśnienie Praw I,296-297). Dla tego myśliciela żydowskiego siedmioramienny świecznik jest także symbolem duszy i świata składającego hołdy wdzięczności Stwórcy (por. O Hierarchii 225). W obrzędach synagogalnych podkreślano podobne aspekty: „Zapalisz siedem lamp [na świeczniku], oznaczających siedem planet, które można porównać do sprawiedliwych, którzy okrywają świat blaskiem swoich zasług” (Targum do Wj 40,4). Rabini żydowscy uważali, że świecznik przypomina blask Bożej obecności (Szekinah), a duchowe oświecenie ma swoje źródło w przybytku. Symbolika świątynnego świecznika nie była obca chrześcijaństwu. Ireneusz z Lyonu (zm. ok. 202 r.) tak pisał na ten temat: „[Ostatnie z siedmiu niebios] czyli ten firmament otaczający nasz świat, przepełniony jest bojaźnią wobec Ducha oświecającego niebiosa. Mojżesz otrzymał jego zapowiedź, czyli siedmioramienny świecznik, który płonął nieustannie w przybytku. Otrzymał bowiem nakazy kultu według niebiańskiego wzoru” (Wykład nauki apostolskiej 10). Menora przetrwała do dziś jako najważniejszy symbol żydowski oznaczający światło i życie wieczne, stając się jednocześnie oficjalnym godłem współczesnego państwa Izrael. 

Dla chrześcijan świecznik od początku symbolizował życie wieczne, szczęście w niebiosach i uczestnictwo w chwale. Świadczy o tym częste przedstawianie tego przedmiotu na nagrobkach. Natomiast w Apokalipsie świętego Jana nawiązuje się do symboliki świętej liczby semickiej, mówiąc o siedmiu świecznikach: „A obróciwszy się, ujrzałem siedem złotych świeczników i pośród świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego” (Ap 1,12-13). W tej samej księdze (por. Ap 1,4.12.20) złoty świecznik ze swymi lampami, spalający oliwę z dwóch oliwek, to symbol Kościoła Chrystusowego. Autorzy chrześcijańscy wykorzystali to porównanie. Stosuje je Maksym Wyznawca (zm. 662 r.), który pisze: „Na świeczniku została umieszczona prawdziwa światłość Ojca, która oświeca każdego człowieka przychodzącego na ten świat: to nasz Pan, Jezus Chrystus… On świeci wszystkim… Świecznikiem jest Kościół święty. Słowo Boże, ugruntowane dzięki jego przepowiadaniu, lśni blaskiem i oświeca wspaniałością prawdy wszystkich, którzy znajdują się na tym świecie…, napełniając ich umysły poznaniem Boga… Umieśćmy od razu jaśniejące słowo prawdy na świeczniku…, na szczycie prawdziwej kontemplacji, aby mogło oświecać wszystkich blaskiem Bożej prawdy” (Kwestie skierowane do Talazjusza 63). Syryjski autor Afrahat (zm. ok. 345 r.) nie tylko odnosi symbol świecznika do Chrystusa jako światłości świata, lecz dostrzega również Jego ukrzyżowanie, bowiem „światłość została wzniesiona na świeczniku, a ci którzy przebywali w domu nie widzieli jej blasku. Lecz czymże jest owo umieszczenie lampy na świeczniku jeśli nie zapalenie się jej na krzyżu? Lecz w owym domu ciemność ogarnęła wszystkich [Żydów]. Kiedy go ukrzyżowali, zagasła ich lampa, a rozbłysła dla pogan” (O wierze: Rozprawa 1,10-11). Krzyż jak świecznik pozwala światłu zbawczego Słowa rozlewać się na całym świecie. Stąd pojawia się kolejna interpretacja symbolu, tym razem jako Bożego Prawa. W takim właśnie duchu pisze Chromacjusz z Akwilei (zm. ok. 408 r.): „Dla nas [tajemnice Starego Testamentu] są jasne. Wiemy bowiem, że w świeczniku był okres pokazany prawdziwego i wiecznego światła, to jest Ducha świętego, przez wieloraką łaskę oświecającego zawsze całe ciało Kościoła… W obrazie świecznika należy widzieć Boże przykazania czy światło Prawa, więc mamy nakaz dzierżenia w rękach naszych pochodni płonących, abyśmy oświeceni łaskę Ducha świętego jaśnieli czynami wiary i sprawiedliwości… Uwielbiamy Boga wobec niedowiarków i niewierzących, jeżeli żyjemy według Bożych przykazań, jeżeli świecimy dobrymi uczynkami” (Komentarz do Mt V (1,3-4). Obok znaczenia chrystologicznego i moralnego świecznikowi nadawano cechy symbolu maryjnego. Z Maryi Syn Boży bierze ludzką naturę, Ona więc rodzi i ukazuje ludzkości odwieczną Światłość. Teodor Studyta (zm. 826 r.) modli się więc: „Witaj świeczniku, złoty i trwały kielichu dziewictwa, którego płomykiem jest łaska Ducha Świętego, a oliwą owo święte ciało Chrystusa wzięte z Twego nienaruszonego ciała. Z [Maryi] narodził się Chrystus, światło nie znające zachodu. Tym, którzy siedzą w ciemności i w mroku śmierci zapaliłeś światło życia wiecznego” (O Narodzeniu Bogurodzicy, naszej Pani 7). Życie Kościoła koncentruje się wokół tajemnicy Chrystusa, lecz nie zadowala się tylko kontemplowaniem Światłości prawdziwej, czuwając przy „świeczniku” wiary. 

Trudno sobie wyobrazić domy modlitwy bez świeczników i świec. Przed wiekami ustawianie pięknych kandelabrów i zapalanie na nich wielu lamp lub świec nie tyle miało zapewnić najlepsze oświetlenie pomieszczenia, lecz wywrzeć wrażenie wspaniałości i powagi. Bardzo wcześnie świeczniki pojawiają się przy ołtarzu, a od X wieku dwa kandelabry ustawiano po obu stronach krucyfiksu.