3. Antychryst a wierni
Rozdział 13 jest jakby centralną częścią Apokalipsy. Poprzednie rozdziały do niego prowadzą. Najpierw bowiem czytelnik otrzymuje obraz przyszłości po otwarciu tajemniczej księgi. Przyszłość opisana symbolami obejmuje straszliwy koniec dni przejścia, od historii do wieczności, od końca świata do nowego nieba i nowej ziemi (6,1-17; 8,1-13; 9,1-22; 13,15-19;16,1-21). Nagle sceneria grozy przenosi się z ziemi do nieba. Szatan zostaje stamtąd wydalony i przychodzi na ziemię, by tu rozpocząć swoje straszliwe dzieło. O tym właśnie mówi 13 rozdział.
Najpierw autor kreśli obraz pierwszego zwierzęcia (13,1-10). Łączy ono cechy czterech postaci zwierzęcych z Księgi Daniela. Autor chce przez to uzmysłowić potęgę świecką, jaką np. posiadali wrogowie zarówno Izraela, jak i chrześcijaństwa. Ale postać zwierzęcia – bestii, oprócz cech przypominających różne postacie bezbożnych monarchów pogańskich, nosi znamiona szatana. Zwodzi ludzi i walczy przeciw Chrystusowi. Jeszcze jeden szczegół: jedna z wielu głów smoka (por. 12,3) mimo ścięcia doznała jakby cudownego uzdrowienia (13,3). Bestia w ten sposób upodabnia się do zmartwychwskrzeszonego Chrystusa, co wielu skłania do oddania jej boskiej czci (13,3b.4). W ten sposób udaje się bestii stanąć przeciw Chrystusowi – jest wprost antychrystem zarówno politycznym, jak i religijnym.
Po czym wierni Chrystusowi poznają Jego zasadniczego wroga? Chlubi się tytułami, które przysługują jedynie Bogu, rości pretensje do absolutnej władzy i prześladuje Kościoły, które nie oddają mu boskiej czci (13,7n.).
Autor Apokalipsy rozprawia się tu z kultem antychrysta, a zarazem z apoteozą cesarzy rzymskich. W jaki sposób mała grupa chrześcijan miała się przeciwstawić potędze Rzymu? Autor Apokalipsy patrzy bardzo realnie na tę sytuację i według 13,7a Kościół poniósł jakby klęskę (por. 11.7). Jest to jednak pozorna klęska i można ją przezwyciężyć nie przemocą i orężem (por. Mt 5,39), lecz wytrwaniem w wierze świętych (13,9n.; por. 12,11).
Fragment 13,11-18 kreśli obraz drugiej bestii, stojącej na usługach pierwszej – to fałszywy prorok (por. 16,13; 19,20; 20,10). Podobny do Baranka, mówi jednak jak smok. W ten sposób autor symbolizuje fałszywe kulty religijne łącznie z ich propagatorami, za jakich uważał pogańskich poetów, filozofów i kapłanów.
Jak pogodzić rozdział 13 z powszechnymi rozważaniami o Chrystusie, Zbawcy kosmicznym (12,1-6) i nastaniu Jego definitywnej władzy, jako królującym Chrystusie wywyższonym w niebie (12,7-12), który przez swoją śmierć strącił „oskarżyciela” wiernych (12,13-18)?
Z tego wynikałoby, że walka Chrystusa z szatanem już się dokonała i Kościół został wyzwolony od jego zgubnych wpływów. Skoro rozdz. 13 powraca jeszcze raz do myśli o walce, to chce przez to powiedzieć, że mimo zwycięstwa Chrystusa i Kościoła wierni, należący do Niego, nie będą pozbawieni prób i doświadczeń, gdyż zło panoszy się nadal na świecie. A więc rozdział 13 jest odezwą do każdego chrześcijanina, aby pozostał wierny Chrystusowi.
4. Kościół jest mocny wiarą w Chrystusa
Autor Apokalipsy częściej zwraca się w sposób bezpośredni do Kościoła. Pierwszy raz czyni to w Ap 2-3, kierując swoje listy do Kościołów lokalnych. Tak jak śmierć Chrystusa stoi u podstaw Jego potęgi, tak też i śmierć męczenników i ich przelana krew jest podstawą i gwarancją nadejścia królestwa Bożego na ziemi. Będzie to miało definitywnie miejsce wtedy, gdy w eschatologicznym sądzie Bożym zostaną zniszczone wszelkie wrogie siły.
Ponieważ świat odrzucił i wciąż odrzuca Boga, sąd już jest postanowiony i nieunikniony (8,3-5; 19,2). Nadejdą dni wielkiego gniewu Bożego (6, 16n.; 11,18; 14,10; 16,19; 19,15). W trzech wielkich obrazach, po siedmiu szczegółowych wizjach, autor zdąża do ostatniego cyklu dotyczącego upadku „Babilonu” (17,1-19,10), tj. Rzymu (rozdz. 19). Pierwsza dotyczy wywyższenia, a więc objęcia władzy Baranka w niebie po śmierci krzyżowej (rozdz. 5). Z nieba władza Chrystusa obejmuje cały kosmos, tj. sferę wyższą, w myśl ówczesnych wyobrażeń o wszechświecie. Ziemia, w czasie od objęcia tronu w niebie aż do drugiego przyjścia Chrystusa, jest widownią rozgrywek mocy piekielnych, pragnących szczególnie zniewolić tych, którzy oddają cześć Chrystusowi. Dlatego Kościół nie będzie wolny od udręki szatańskiej aż do paruzji, do Sądu Ostatecznego.
Drugą fazę zwycięstwa Boga i Kościoła rozpocznie powtórne przyjście Chrystusa. Wtedy to szatan i jego zwolennicy zostaną przepędzeni z ziemi, a władzę nad nią obejmie Chrystus i Jego wierni (20,4-6). Dopiero w trzecim etapie nastąpi pełna realizacja królestwa Bożego, nowe stworzenie, nowa Jerozolima. Nastąpi zbawienie, w którym partycypować mogą wszystkie narody (21,24-27).
Jak przedstawia się sprawa Kościoła w drugiej fazie – zwycięskiej – pochodu Chrystusa?
Paruzja Chrystusa spowodowała zwycięstwo nad szatanem na ziemi i położyła kres cierpieniom i prześladowaniu Kościoła (20,1-3). Dla wiernych rozpoczyna się nowy okres szczęśliwego przebywania i królowania z Chrystusem, które trwać będzie tysiąc lat. Stąd to m.in. wzięła się koncepcja tzw. milenaryzmu czy chiliarium, prób dosłownego rozumienia „tysiąca lat”. Obraz tysiąca lat panowania już teraz, przed sądem powszechnym, wyraża właśnie tęsknotę Kościoła za Chrystusem, za przebywaniem z Nim, któremu nie może przeszkodzić żadne prześladowanie i żadna udręka (por. także 1 P l,8n.; J 5,29; 2 Kor 5,8; 1 J 3,2). A więc tysiącletnie panowanie to tęsknota Kościoła i autora Apokalipsy za ścisłą łącznością z Chrystusem, za przebywaniem w Jego królestwie i nieustannym służeniem Bogu.
Wierni nie powinni się lękać sądu ostatecznego. Znamienne dla wizji sądu powszechnego jest zdanie w Ap 20,12; „I widziałem umarłych wielkich i małych, stojących przed tronem, kiedy otworzono księgi”. Jakie to są księgi? Obraz ksiąg, w których wszystko zapisano o człowieku, znany jest już w wierzeniach starego państwa egipskiego. Ale idea zawarta w Apokalipsie jest inna. Przeciwstawia ona „księgi uczynków” (dobrych i złych) jednej księdze, tj. żywota. Imiona wiernych chrześcijan, tych prześladowanych i uciskanych przez możnych tego świata, są zapisane właśnie w tej ostatniej. Bóg ich wybrał i powołał w Chrystusie do chwały (13,8). Sprawdzenie się w wierze i całkowite zaufanie Chrystusowi jest istotne, by znaleźć się w księdze życia.
Po sądzie nastąpi nowe stworzenie (21,1-8), które obejmie zarówno niebo, jak i ziemię (w. 1). Z nowego nieba zaś zstąpi na nową ziemię nowe Jeruzalem (w. 2). Jest ono symbolem Kościoła, na co wskazuje obraz oblubienicy (por. 19,7). Znaczy to, że nowy świat został stworzony dla Kościoła, który jest utożsamiony z nowym pokoleniem ludzkości w ogóle. Ponieważ Bóg jest z Kościołem i w nim zamieszkuje (w. 3), zniknie wszelkie zło, łącznie ze śmiercią. Jednym słowem, wszystko będzie nowe. Nic nie pozostanie z tego, co było. W nowym stworzeniu osiąga swój ostateczny cel proces nowości, który rozpoczął się w zmartwychwstaniu Jezusa.
W ten proces nowości jesteśmy wszyscy włączeni, ale trzeba też chcieć być weń włączonym, wypowiadając absolutną walkę wszelkiemu złu, by przyłączyć się całkowicie do Chrystusa i Jego orszaku wiernych naśladowców. Po prostu trwać i wytrwać w wierze w Chrystusa – Zwycięskiego Baranka –manere et permanere.