Miłość Boża przeprowadziła nas na FDS-y (Franciszkańskie Dni Skupienia), które odbyły się w Wrocławiu w WSD ojców Franciszkanów w dniach od 15 do 17 kwietnia. Ten czas rozpoczęliśmy od poznania się, a następnie udaliśmy się na wspólną kolację z mieszkańcami WSD oraz klasztoru. Po kolacji udaliśmy się do kaplicy na wspólną Mszę świętą, która przewodniczył o. Teofil a kazanie skierował do nas o. Kamil. Dzień skończył się nie zwykłym spotkaniem Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie w ciszy.

Sobotę rozpoczęliśmy bardzo szybko, bo już o 5.30 pobudką i w ten sposób weszliśmy w rytm codzienności klasztornej. Porannej Eucharystii przewodniczył o. Jozue. Po mszy udaliśmy się na śniadanie do klasztornego refektarza. Pierwszą konferencję wygłosił „szef prowincji” (minister prowincjalny) o. Alan, który powiedział jak i kto może zostać franciszkaninem. Następne słowa skierował do nas br. Rafał, dyrektor Kuchni Charytatywnej. Mówił o swoim życiu, jaki to miało wpływ na wybór drogi zakonnej. Po konferencji był obiad. Zwyczajem do-mu formacyjnego jakim jest seminarium, po obiedzie udaliśmy się na cmentarz klasztorny aby pomodlić się za zmarłych zakonników. Po obiedzie do godziny 15.00 był czas wolny. Jedni odpoczywali, drudzy poszli na zwiedzanie miasta, a jeszcze inni spędzili czas na modlitwie.

Kiedy wybiła godzina Bożego Miłosierdzia, spotkaliśmy się w kaplicy aby pomodlić się Koronką, a następnie udaliśmy się na kolejny punkt rekolekcji – Krąg Biblij-ny. Rozważaliśmy Ewangelie wg św. Jana, która mówiła że my jesteśmy owocami Pana, a Jezus jest naszym Pasterzem i zna nas po imieniu. Po spotkaniu ze Słowem Bożym, wspólnie modliliśmy się nieszporami i udaliśmy się do kościoła na nabożeństwo do Matki Bożej. Po wspaniałej kolacji większość z uczestników FDS-ów poszła na tzw. „haratanie gały”. Drużyna ojców była nie do pokonania… niestety…

Skoro było coś dla ciała ,to i to musi być coś dla du-cha. Był czas aby podziękować i przeprosić Boga na wieczornej adoracji Pana Jezusa.

Dzień Pański rozpoczęliśmy od wspólnej modlitwy jutrznią. Po modlitwie udaliśmy się na śniadanie. Po śniadaniu, przy kawie i herbacie mieliśmy czas, aby za-dawać pytania ojcom o życiu zakonnym i nie tylko. Był czas na zabawę, ale również przyszedł czas na niedzielną Eucharystię. Po Mszy był obiad z domownikami klasz-toru wrocławskiego. Po obiedzie nadszedł czas pożegnań z kolegami i ojcami. Każdy rozjechał się swoje strony, wiedząc że spotkamy się jeszcze nie raz.

Za ten czas skupienia, jaki przeżyliśmy razem, ale przede wszystkim z Dobrym Pasterzem, niech będzie Bogu zawsze cześć i chwała!

Uczestnik FDS-ów