W 1870 r. św. Józef Oblubieniec NMP został ogłoszony przez papieża Piusa IX patronem Kościoła katolickiego. Fakt ów zapoczątkował popularyzację kultu tego skromnego cieśli z Nazaretu, o którym historycy Kościoła i teologowie dysponują niewielką wiedzą. Był rzemieślnikiem (prawdopodobnie cieślą i kołodziejem), potomkiem królewskiego rodu Dawida, pochodził z Nazaretu, żył w czystości i pozostawał w „białym” małżeństwie z Maryją. Nie zwątpił w jej niepokalane poczęcie – wedle ewangelii św. Mateusza – nie bał się przyjąć jej do siebie (Mt 1,24). Wzorowo opiekował się brzemienną małżonką w Betlejem, wspólnie z Maryją czterdziestego dnia po narodzeniu, zaniósł Dziecię do świątyni jerozolimskiej, by ofiarować je Bogu. Po odwiedzinach mędrców ze Wschodu otrzymał od Boga polecenie wywiezienia rodziny do Egiptu, by uniknąć zbrodni Heroda. Po powrocie do Nazaretu uczył Jezusa rzemiosła ciesielskiego. Jest patronem rzemieślników i rodzin chrześcijańskich. W ikonografii zazwyczaj towarzyszą mu Dziecię Jezus na ręku oraz następujące atrybuty: lilia, narzędzia ciesielskie, różdżka Jessego, warsztat stolarski.
W Polsce imię św. Józefa rozpropagowali w XVI w. bernardyni i jezuici (na Śląsku cystersi w XVII w.), jednakże na szerszą skalę jego kult rozwinął się dopiero w XIX w., kiedy to zaczęto w Polsce celebrować codzienne nabożeństwo do św. Józefa, odprawiane w marcu (ustanowione dekretami z 27.04. 1865 r. i z 24.02.1877 , a także potwierdzone przez encyklikę papieża Leona XIII Quam pluries z 15.08.1889 r.), od tego też czasu praktykowano litanię do św. Józefa. Jednakże warto sobie uświadomić, że śląskie dzieje kultu upowszechniły się między wojną trzydziestoletnią (1618-1648), a wojnami śląskimi (1740-1762), a głównym ośrodkiem kultu św. Józefa na Śląsku było opactwo cystersów w Krzeszowie (później także w Lubiążu, Henrykowie, Ząbkowicach Śląskich, Jemielnicy). Słynnym czcicielem św. Józefa był opat krzeszowski, Bernard Rosa, który poświęcając jego imieniu opactwo, przyrzekł propagować na ziemiach Śląska życie religijne. Za przykładem opata Mateusza Kolweissa z Lilienfeld, który w 1655 r. założył Bractwo św. Józefa, Rosa postanowił również powołać do życia podobne stowarzyszenie. 19.03.1669 r. założył je najpierw w Krzeszowie, a później filie w Jemielnicy, Trzebnicy i Henrykowie. Należeli do niego zakonnicy z licznych klasztorów, również spoza Śląska: z Czech, Moraw, Austrii, Bawarii, Nadrenii, Westfalii, ale jego członkami byli także mieszczanie i wybitni śląscy artyści i intelektualiści (między innymi ks. bp. Sebastian Rostock, Angelus Silesius oraz Michał Willmann). Wspaniałym świadectwem kultu św. Józefa w Krzeszowie są słynne freski Michała Willmanna, wykonane na zlecenie Rosy. W latach 1693-98 Rosa powierzył Willmannowi ozdobienie kościoła św. Józefa malowidłami przedstawiającymi sceny z życia św. Józefa i Świętej Rodziny.
Znamiennym znakiem przywiązania śląskich wiernych do tradycji kultu św. Józefa na Opolszczyźnie są dwa obrazy przedstawiające św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus, znajdujące się w kościele i klasztorze franciszkanów w Prudniku-Lesie (w powojennej historii Kościoła – miejsca „uświęconego” przymusowym internowaniem przez władze komunistyczne prymasa Polski, ks. kard. Stefana Wyszyńskiego) . Oba stanowią kopie obrazu znanego duńskiego malarza ze szkoły nazareńczyków, Alberta Küchlera (w zakonie fra Pietro, 1803-1886), który wstąpił do zgromadzenia franciszkanów-alkantarynów i wraz z nimi przybył do Prudnika, gdzie namalował obraz do alkantaryńskiego kościółka. Po opuszczeniu klasztoru przez alkantarynów obraz Küchlera znalazł się w rezydencji biskupów wrocławskich w Janowej Górze, ale ks. Bp Henryk Förster zwrócił go ponownie franciszkanom w 1864 r. Nie wiadomo jednak, co się stało z nim później. Znajdującą się obecnie w Prudniku jedną z jego kopii namalował śląski artysta, Juliusz Heinisch (1838-1910). Przekazały ją franciszkanom siostry elżbietanki w 1997 r. Kolejna kopia Küchlera, umieszczona w głównym ołtarzu prudnickiego Sanktuarium św. Józefa (erygowanego 8.03.1996 r., związku z rozwijającym się kultem św. Józefa przez metropolitę opolskiego, ks. bpa Alfons Nossola), została sygnowana jedynie znakiem i datą, wedle której obraz powstał po powrocie franciszkanów do odbudowanego kościoła i klasztoru w 1958 r. W 2003 r. do prudnickiego klasztoru trafił kolejny „prudnicki” obraz autorstwa Joanny Kościukiewicz, zatytułowany w Z Prudnika – Lasu na Jasną Górę. Został namalowany z okazji jubileuszu trzechsetlecia ślubów Jana Kazimierza i upamiętnia fakt, że to właśnie podczas internowania prymasa Wyszyńskiego w Prudniku (6.10.1954-29.10.1955) zrodził się pomysł napisania tekstu Ślubów Jasnogórskich Ksiądz Prymas występuje na nim w roli św. Józefa, zmierzającego wraz z Maryją i małym Jezusem – z prudnickiego sanktuarium ku Jasnej Górze. Ta znamienna parafraza ucieczki do Egiptu jest wymownym potwierdzeniem kultu św. Józefa – uosobienia męskiej odpowiedzialności, odwagi, heroizmu trwania i niezłomności.
Wymownym wyrazem czci oddawanej św. Józefowi w Prudniku jest odprawiana w każdą środę wieczorna msza św. (zimą o godz. 17.00; latem o godz. 18.00), w intencjach, które wierni składają za pośrednictwem św. Józefa. Są wśród nich wzruszające prośby i podziękowania – na jednej z karteczek anonimowy czciciel św. Józefa napisał: „dziękuję Ci św. Józefie, że osuszasz łzy…”. Najbliższa uroczystość św. Józefa (19 marca 2007), podczas której chcemy modlić się o rychłą beatyfikację Prymasa Tysiąclecia (więzionego przez władze komunistyczne w prudnickim klasztorze, opuszczonym wówczas przez zakonników, których zmuszono do wyprowadzki), odbędzie się z udziałem radia „Maryja” i telewizji „Trwam”, które transmitować będą mszę św. z prudnickiego Sanktuarium, co stworzy okazję do duchowego uczestnictwa w modlitwie tym wszystkim, którzy nie będą mogli przybyć tam osobiście.