Obraz autorstwa wirestock na Freepik

W opisach biblijnych Morze Martwe nie ma większego znaczenia gospodarczego bo nie ma w nim ryb. Wiadomo, że wydobywano z tego Morza sól i inne minerały, na przykład naturalny asfalt służący do mumifikacji zwłok. Poza tym Morze Martwe było wręcz symbolem śmierci. 

Jednak wokół Morza Martwego jest wiele miejsc historycznych. Samo Morze Martwe było miejscem orientacyjnym, punktem odniesienia i granicą. 

Zwykle pielgrzymi i turyści przybywają nad Morze Martwe od strony północnej czyli od strony Jerycha, w okolicy gdzie Jordan wpada do Morza Martwego. Jest to kilkanaście kilometrów od tej okolicy, gdzie Jan Chrzciciel na pustyni głosił przyjście Chrystusa, ogłosił Jego obecność wśród ludu i udzielał chrztu. Tam, gdzie Jezus przyszedł do Jana aby przyjąć chrzest z jego rąk. Czyli miejsce, które pielgrzymi od początku chrześcijaństwa odwiedzali i czcili jest w bezpośrednim sąsiedztwie Morza Martwego, w odróżnieniu od miejsca po hebrajsku zwanego Ha Jardenit w pobliżu Jeziora Galilejskiego gdzie „w zastępstwie” wspominano chrzest Jezusa, ponieważ z powodu sytuacji politycznej nie było dojścia do autentycznego miejsca chrztu. 

Następnie na północno-zachodnim brzegu Morza Martwego jest Qumran. Są to ruiny oraz groty rozsiane w okolicy, gdzie odnaleziono między innymi najstarsze znane rękopisy Pisma Św. Niektóre groty widać z daleka w skalnej ścianie, która w tej okolicy sięga kilkuset metrów wysokości. Lecz dalej na południe skalne urwisko jest coraz wyższe. Najwyższy punkt dochodzi do 700 m wysokości. Morze Martwe leży w największej  rozpadlinie, w największej depresji świata.

Od zachodniej strony, do Morza Martwego wpada niewielki potok Ein Gadi (Engaddi). W tej okolicy Dawid spotkał się z Saulem Miał go w swojej władzy, a jednak nie podniósł ręki na pomazańca Bożego (1 Sm 24). Źródło Ein Gadi były znane bardzo dawno, już 3500 lat przed Chr., istniała tutaj świątynia ku czci bóstwa wody; datowana jest na epokę chalkolityczną (okres przejściowy między archeologicznymi epokami kamienia i brązu). 

W okolicach Ein Gadi później powstała miejscowość i znaczące miasto. Do dzisiaj jest ośrodkiem turystycznym znanym z sanatoriów i z walorów leczniczych (zwane En-Gedi). Natomiast okolica źródła wody, która spływa niezwykłymi kaskadami ku Morzu Martwemu jest objęta ścisłą ochroną przyrody.

Jeszcze dalej na południe, niedaleko brzegów Morza Martwego znajduje się twierdza Masada. Twierdza założona przez Heroda Wielkiego w latach 40-30 przed Chr., na szczycie góry, praktycznie nie do zdobycia. Zasadniczą rolę odegrała w latach 70. kiedy Rzymianie tłumili powstanie żydowskie. Trzy lata oblegali twierdzę, aż sypiąc rampę, po której mogli wtoczyć machiny oblężnicze zdobyli Masadę. Całą tę historię opisuje historyk Józef Flawiusz. 

Południowe krańce Morza Martwego są stosunkowo płytkie a współcześnie raczej są to słone bagna . W nazewnictwie okolicznych gór przetrwał rdzeń nazwy Sodoma. Czyżby tutaj były miasta, które Pan Bóg ukarał przez spalenie (Rdz 19)? Bardzo wymowne byłoby, gdyby przez trzęsienie ziemi całe miasta pogrążyły się i zostały zalane wodami Morza Martwego. Mogło to być w tej okolicy, skoro Lot, który z rodziną wychodzi z Sodomy i Gomory i udaje się do pobliskiego Soaru (Rdz 19,22-23). Dociera do tej miejscowości tylko z dwiema córkami. Tradycja lokalna wskazuje miejsce na południowym wybrzeżu Morza Martwego. Dzisiaj jest to już Jordania, a miejscowość nazywa się Safi. 

Okrążając Morze Martwe od południa i kierując się na północ, po wschodniej stronie znajduje się półwysep na Morzu Martwym. Półwysep Lisan – po arabsku, a Liszon po hebrajsku. Znaczy po prostu „język”. Półwysep – język, który dzisiaj przy opadającym poziomie Morza Martwego już połączył obydwa brzegi dzieląc Morze Martwe na dwie nierówne części. 

W tym rejonie, u nasady półwyspu Lisan, odnaleziono bardzo stare cmentarzysko Bab ed-Dhra. Świadectwa archeologiczne z początków epoki brązu, ok 3000 lat przed Chr. dowodzą, że w tych okolicach mimo niesprzyjających warunków, wysokich temperatur, szczerej pustyni i braku wody, człowiek mógł przeżyć i szukał tego miejsca. Oczywiście życie skupiało się wokół źródeł, ale klimat pozwalał tutaj przeżyć człowiekowi pierwotnemu nawet wtedy, kiedy jeszcze nie potrafił budować domów, szyć ubrań, a nawet krzesać ognia. 

Na tej wysokości, kilkanaście kilometrów w głąb lądu znajduje się twierdza krzyżowców Kerak. 

Dalej na północ napotykamy ujście ważnego potoku, mowa o biblijnym potoku Arnon, a dzisiaj po arabsku Wadi Mudżib. Arnon płynie głębokim wąwozem i sposób naturalny dzieli wschodnie okolice Morza Martwego. 

Dalej na północ ujście doliny wskazuje położenie innej twierdzy, która czynna była w okresie Nowego Testamentu. Była to twierdza Macheront. To tu, według przekazu Józefa Flawiusza był więziony i ścięty Jan Chrzciciel. 

Niedaleko, bardziej na północ jest ujście następnego potoku. Okazuje się, że wody tego potoku są gorące. Jest to ujście wód termicznych [termalnych], których właściwości lecznicze znane były już w starożytności. Źródła termiczne nosiły nazwę Kallirrhoe, obecnie Ain ez-Zara lub Zarka Main. Tutaj nawet Herod Wielki szukał uzdrowienia. Oczywiście, był zbyt wygodny by tu przyjechać, tylko kazał sobie wozić tę wodę beczkami do Jerycha. 

Jeszcze dalej na północ, na szczycie urwiska wyróżnia się Góra Nebo. To stąd Mojżesz oglądał Ziemię Obiecaną (Pwt 34). Stąd zszedł do doliny Araby i tutaj Naród Wybrany przeszedł Jordan, wchodząc do Ziemi Obiecanej (Joz 3). To na Górze Nebo chrześcijanie później wybudowali sanktuarium na pamiątkę śmierci Mojżesza. Sanktuarium, które wprawdzie zrujnowane, stało się dla franciszkanów Kustodii Ziemi Świętej centrum badań archeologicznych.

W tej samej okolicy, bliżej ujścia, w dolinie jest jeszcze jedno bardzo stare miejsce – Teleilat-Ghasul. Odkryto w tamtejszych grotach mieszkania człowieka pierwotnego z epoki chakolitycznej, ozdobione kolorowymi malowidłami. Stanowisko i odkrycia są tak oryginalne, że miejsce to dało nazwę całej kulturze ghasulskiej. 

I tak zrobiliśmy wyprawę dookoła Morza Martwego. Dotarliśmy znowu w północną część, blisko ujścia Jordanu do Morza Martwego, w tej okolicy, gdzie działał i chrzcił św. Jan Chrzciciel, a od strony wschodniej Naród Wybrany wszedł do Ziemi Obiecanej.