EWANGELIA (Mt 3, 13-17) – Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».  
8 stycznia 2022 Święto Chrztu Pańskiego

Szkoła uczniów Chrystusa

Jakie to ma dla nas znaczenie, że Jezus podszedł do Jana Chrzciciela, żeby się ochrzcić? Po co nam to święto? Czy na nasze życie ma to większy wpływ, że Jezus podjął decyzję chrztu? Na pewno nikt się nie upomni, że przekroczył któreś z przykazań, czy zwyczajów żydowskich. Powiedział: „Tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Żydzi podchodzili do Jana, wyznawali grzechy, okazywali skruchę, szukali ratunku oraz oczyszczenia. Wśród nich jest Jezus. Po co? Czy rzeczywiście potrzebował tego? Jaki grzechy wyznał? Jakie brudy grzechu zostawił po sobie w Jordanie? Z czego został oczyszczony? A jednak wraz z grzesznymi ludźmi pragnie zanurzenia w wodzie oczyszczającej.

Zaczyna się właśnie coś bardzo ważnego dla nas. Zaczyna się droga krzyżowa Jezusa. Czy to już? Przecież to nie jest jeszcze Wielki Tydzień. To nie jest koniec Jego publicznej działalności. Jeszcze nie ma uczniów. Jeszcze nie powołał apostołów. Jeszcze nie nauczał. Jeszcze nikogo nie uzdrowił. Zaczyna się dopiero konkretna droga. Wychodzi Jezus z Jordanu, w którym ludzkość zatapia swoje grzechy. Syn Boży już się uniżył, iż stał się człowiekiem, a teraz jeszcze bardziej się uniża. Jezus bierze na siebie grzech człowieka i wyrusza. Głos Boga Ojca wskazuje wtedy: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.

Bóg wie, czego chce. Bóg chce odkupienia i zbawienia człowieka. Ma upodobanie w ukochanym Synu, ale jednocześnie kocha całą grzeszną ludzkość. Cała publiczna działalność Jezusa to droga na Golgotę. To droga, w czasie której przypomina w nauczaniu oraz poprzesz czyny, kim jest i po co przyszedł. Niejednokrotnie wskazuje na cel swojej drogi. U tego celu nie ma jedynie Jego męki, śmierci i zmartwychwstania, ale jest oczyszczony i wyzwolony człowiek. Janowy chrzest nie mógł ludziom dać tego, czego dokonał Syn Boży. To Jezus daje życie człowiekowi, bo zapłatą za grzech jest śmierć. Jeden umiera za wszystkich.

Tajemnica drogi Jezusa odsłania nam znaczenie naszego chrztu. Tak naprawdę to nie osoba Jana Chrzciciela każe nam dzisiaj przypomnieć sobie swój chrzest. Nie zostaliśmy też ochrzczeni dlatego, że Jezus dał się ochrzcić. Dzisiaj uwielbiamy Jezusa Chrystusa za to, że tylko On gładzi grzech świata. Dzisiaj przypominamy sobie i uzmysławiamy nznaczeczenie chrztu będą zapatrzonym w tajemnicę Jezusa Chrystusa. Przez sakrament chrztu zostaliśmy zanurzeni w śmierci Chrystusa i razem z Nim zmartwychwstajemy do nowego życia. W takim kontekście wypowiedź Jezusa, iż tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe, nabiera wyrazistszego znaczenia. Trzeba, aby dokonało się dzieło Boże, które się właśnie w sposób widzialny rozpoczyna. Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność, a my znajdziemy się w Jego szkole uczniów.