Bł. Jakub Tchao, męczennik chiński, współpracownik misjonarzy franciszkańskich (+ 1900).
Urodził się w rodzinie chrześcijańskiej gdzie otrzymał solidne wychowanie religijne. Ożenił się i miał 2 dzieci. Świadkowie procesu beatyfikacyjnego w ten sposób scharakteryzowali go: “był człowiekiem przedobrym i prawym. Wiódł życie ubogie, pracowite i pełne niedostatku. Był przykładem cnót rodzinnych.” Dorywczo pracował w Misji Franciszkańskiej.
Poruszony współczuciem względem misjonarzy franciszkańskich będących w więzieniu jak mógł pomagał im i pragnął z nimi cierpieć.
Wieczorem 8 lipca gdy powrócił do domu powiedział żonie i swojej staruszce matce, że pragnie umrzeć z misjonarzami, siostrami misjonarkami Maryi, z tercjarzami i seminarzystami. Żona i mama zaczęły płakać i lamentować: “Jeśli cię zabiją, kto wspomoże twoją żonę, dzieci i chorą matkę?” Jakub spojrzał w niebo i odpowiedział: “Powierzam was Bogu. Opatrzność zatroszczy się. Czyż Bóg nie jest Ojcem wszystkich, szczególnie sierot i ubogich? Z nieba będę bliżej was niż tu na ziemi. Będę wam pomagał i wspierał”.
Całą nic spędził na modlitwie, a rankiem udał się do więzienia, gdzie został aresztowany i skazany. Przed śmiercią oświadczył: “Jestem chrześcijaninem, naśladowcą Chrystusa, raduję się, że mogę ofiarować swe życie za Chrystusa”.
Zginął 9 lipca 1900 r.
Kilka lat po śmierci Jakuba jego mama oświadczyła: “Nie wylewałam łez za moim synem męczennikiem. On jest największą chwałą moją i naszej rodziny. Tak jak nas zapewnił Boża Opatrzność nie opuściła nas. Z nieba stał się nam bliższym”.
Pius XII beatyfikował go 24 listopada 1946 r.
Boże, przedziwną mocą Twej miłości sprawiłeś, że bł. Jakub okazał się niezłomnym wobec prześladowców, spraw, abyśmy za jego wstawiennictwem trwali w wierze i wzrastali w Twojej miłości. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.