Obraz autorstwa Freepik

„Grób jest pusty!” – wołają uczniowie Jezusa w poranek „trzeciego dnia”. Co wiadomo o wyglądzie grobu, w którym złożono Syna Bożego? 

Groby żydowskie zawsze były przygotowywane poza miastem. Według przepisu Starego Testamentu zmarłych należało chować poza obozem – tak było w trakcie wędrówki przez pustynię. Tę zasadę przyjęto również wtedy, gdy lud osiadł w Ziemi Obiecanej, zamieszkał w Jerozolimie i innych w miastach. Należało chować zmarłych za ich murami. W czasach Chrystusa Święty Grób czczony w Jerozolimie znajdował się również poza granicami miasta. 

Groby wykuwano w skale. Pod tym względem okolica Jerozolimy i prawie cała Palestyna jest bardzo dogodna, ponieważ podłoże jest ze skały wapiennej, która stosunkowo łatwo poddaje się obróbce. Na europejskich cmentarzach grób przygotowuje się, kopiąc pionowo w dół, w głąb podłoża. W Palestynie, w czasach biblijnych, grobowce na ogół były wykuwane poziomo w skale, dlatego najkorzystniejszym miejscem dla pochówku była skarpa skalna, zbocze lub spadek terenu. Jeżeli ukształtowanie okolicy w żaden sposób na to nie pozwalało, wtedy należało najpierw wykuć stosunkowo niewielki pionowy szyb, do którego schodziło się po kilku stopniach, aby potem z niego wykuć poziomo w głąb skały wejście do grobowca, a następnie komorę grobową. 

To pierwsze obniżenie stanowiło pewnego rodzaju przedsionek do grobowca. Stąd niewielki otwór stanowił przejście do komory grobowej. Przejście zawsze było tak niskie, że aby dostać się do grobowca, trzeba było bardzo się pochylić albo nawet wczołgać na klęczkach. To ciasne wejście było zamykane okrągłym głazem w kształcie kamienia młyńskiego. 

Na ogół w zwykłych grobach w czasach Nowego Testamentu za owym niskim przejściem było wejście do właściwej komory grobowej, gdzie znajdowały się nisze do złożenia ciała. Takie groby są stosunkowo dobrze poznane, ponieważ w okolicy Jerozolimy i w całej Palestynie archeolodzy często je napotykają. To co poznaje się przez badania archeologiczne, można oczywiście porównać z danymi podanymi przez Ewangelie, bowiem ewangeliści opisują dość dokładne szczegóły dotyczące grobu Jezusa: 

„A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu” (J 19,41-42).

„Józef z Arymatei, który też był uczniem Jezusa… zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł” (Mt 27,58-60).

„Józef z Arymatei kupił płótno, zdjął Jezusa z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu zatoczył kamień” (Mk 15,46).

„Zdjął je (ciało) z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany” (Łk 23,53).

Czy miejsce, w którym złożono ciało Jezusa, różniło się od tradycyjnych grobów odnajdywanych do dzisiaj w okolicy Jerozolimy? Józef z Arymatei – człowiek, który ofiarował swój grobowiec na pochówek ukrzyżowanego Zbawiciela, był osobą majętną i członkiem Sanhedrynu. Z pewnością jego przyszły grób nie należał do pospolitych i przygotowano go z większym rozmachem. Za pierwszym wejściem zamykanym okrągłym kamieniem znajdowała się jeszcze dodatkowa komora grobowa, przeznaczona nie do grzebania, lecz do ceremonii, namaszczeń lub jako miejsce opłakiwania zmarłego. Z tego pomieszczenia, które tradycja w Bazylice Grobu nazywa „kaplicą anioła”, prowadziło drugie, tak samo niskie i ciasne przejście (niezamykane kamieniem), do właściwej komory grzebalnej. Miejsce i przestrzeń w tej właściwej komorze Józef również potraktował z „rozrzutnością” – całą ścianę komory przeznaczył tylko dla jednego zmarłego. Jak się potem okazało, było to działanie iście „prorocze”, bo grobowiec początkowo przygotowany dla Józefa z Arymatei wnet stał się obiektem wyjątkowej czci – to właśnie tu zmartwychwstał Chrystus!