Świątynia Jerozolimska w Piśmie Świętym znajduje zrozumiałe, poczesne miejsce. Była znakiem i rękojmią opieki Bożej nad narodem wybranym. Dlatego nic dziwnego, że przez wieki, przez wszystkie epoki, naród izraelski był tak niezwykle przywiązany do Świątyni Jerozolimskiej. I przeciwnie, z tych samych względów nieprzyjaciele Izraela chcąc uderzyć w czuły punkt, w czasie wojen burzyli świątynię i równali ją z ziemią, a lud izraelski ciągle z cierpliwością ją odbudowywał. Przecież to była największa świętość na ziemi, jaką posiadał naród wybrany. 

Świątynia dzisiaj nie istnieje, cały ten teren to świętem miejsce dla mahometan. Nie wolno na terenie gdzie stała świątynia prowadzić wykopalisk archeologicznych. A zatem dane o wyglądzie świątyni, o jej istotnych elementach, możemy zaczerpnąć tylko ze źródeł literackich czyli z Pisma Świętego, względnie z analogii do innych podobnych starożytnych świątyń w innych sąsiednich krajach i narodach. 

Król Salomon, kiedy budował świątynię po roku tysięcznym przed Chrystusem, zapewne zaczerpnął z jakichś ogólnie przyjętych i zaakceptowanych wzorców. Wzorce takie z pewnością istniały wśród narodów i odpowiadały mentalności starożytnych. Na pewno w każdej takiej świątyni było miejsce przeznaczone dla samego bóstwa. W świątyniach pogańskich był to posąg lub inny przedmiot, który wskazywał na wiarę w bóstwo danego narodu. W Świątyni Jerozolimskiej z całą pewnością też takie miejsce było. Jest nazywane miejscem najświętszym, Święte Świętych, lub po prostu miejscem świętym. Było to miejsce gdzie spoczywała Arka Przymierza. Drugim istotnym elementem był ołtarz całopalenia, na którym składano ofiary krwawe. 

Świątynia od samego początku składała się z wielu elementów. Przede wszystkim nie był to tylko jeden budynek. Poza właściwym przybytkiem z miejscem najświętszym, był to cały kompleks budynków, dziedzińców, krużganków, sal, mieszkań lewitów, kapłanów czy arcykapłanów. 

Po kolejnych etapach odbudowy i rozbudowy, po kolejnym burzeniu przez wrogów w czasie najazdów i w czasie wojen, świątynia otrzymywała z biegiem czasu inny charakter i styl architektoniczny, ale zachowywały się główne elementy. 

Świątynia była położona na szczycie wzgórza Syjon. Ten szczyt w miarę upływu czasu i rozbudowy był coraz bardziej poszerzany, tak, że w czasach Nowego Testamentu miał wygląd obszernej platformy, znacznie podwyższonej w stosunku do miasta. To podwyższenie, to jest pozostałość po geograficznym wzgórzu Syjon. Całość była otoczona murami, krużgankami, rozbudowana platforma otrzymywała coraz to nowe mury przyporowe, mury, które utrzymywały platformę świątyni, plac świątynny, nazwany również wzgórzem świątynnym. Na tym placu były różne dziedzińce. 

Nie każdy mógł wejść do świątyni. Był dziedziniec, na którym musieli zatrzymać się nie obrzezani. Tak głosił napis znajdujący się na terenie świątyni. Poganie i nie Izraelici nie mogli swobodnie poruszać się po całym terenie świątyni, mogli wejść tylko do tzw. Dziedzińca Pogan. Następny dziedziniec, na którym musiały się zatrzymać kobiety. Następne dziedzińce ulegały różnym przeobrażeniom. Centralny dziedziniec, na którym był ołtarz całopalenia, znajdował się wprost przed samym przybytkiem, przed samą budowlą przybytku. W przybytku było pomieszczenie święte, do którego mogli wchodzić tylko kapłani. Od tego pomieszczenia kotarą było przedzielone pomieszczenie najświętsze, w którym pierwotnie była złożona Arka Przymierza. Później pozostały tylko dwa cheruby, rzeźby dwóch aniołów, którzy pochylali się nad pustym miejscem. Czy Arka Przymierza zniknęła w czasie walk, czy stała się łupem wojennym, czy została ukryta przez proroka Jeremiasza, to wszystko jest owiane legendą. A pusta przestrzeń miejsca świętego świętych miała wyrażać tę podstawową prawdę, że Bóg Jedyny, Bóg Wszechmocny, Bóg Jahwe jest Duchem. I nie tylko nie można, ale nie wolno Go przedstawiać w sposób plastyczny. Nie tylko było to zabronione Prawem, ale było to niemożliwe aby zrobić wyobrażenie, posąg Jedynego Boga Jahwe. 

Świątynia została ostatecznie zburzona przez Rzymian w roku siedemdziesiątym po Chrystusie i już nigdy nie została odbudowana. Dzisiaj po całym kompleksie pozostały tylko mury oporowe, z których jeden fragment jest czczony jako Mur Płaczu. Tam Żydzi modlą się, uważają to za najświętsze miejsce na ziemi. Rzeczywiście jest to przecież jedyna pozostałość po Świątyni Jerozolimskiej. 

Wzgórze Syjon, Plac Świątynny przekształcił się w VII wieku po Chr. w święte miejsce islamu, ze względu na pobyt Mahometa. Wzgórze świątynne jest czczone jako najbardziej oddalone miejsce od Mekki, w którym przebywał Mahomet. I dlatego jeden z meczetów, znajdujący się na tym Placu Świątynnym, nazywa się po arabsku Al-Aqsa, czyli „oddalony”. Przypomina o tym również drugi meczet tzw. Meczet Omara, znany ze swej złotej kopuły. Wydaje się być ważniejszy dlatego, że znajduje się w miejscu centralnym, czyli na geograficznym szczycie wzgórza Syjon, w miejscu, gdzie prawdopodobnie znajdowała się świątynia. W meczecie tym można jeszcze oglądać skalisty szczyt wzgórza Syjon. Ze względu na tę skałę meczet jest nazywany po arabsku Qubbet al-Sakhrah, czyli Kopuła Skały, Meczet Skały. 

Dla chrześcijan najświętsze miejsce w Jerozolimie to dzisiaj już nie świątynia, bo przecież spełniły się obietnice. Świątynią duchową jest Chrystus. W Nim spełniły się zapowiedzi zbawienia, od tego czasu już nie budynek jest miejscem i gwarancją opieki Bożej, ale wiara w Chrystusa, w Kościół jako lud, sakramenty i wszystko to, co nas prowadzi do Boga, bo ten Bóg jest nadal Bogiem duchowym, nie związanym z jednym miejscem, ani z jedną świątynią.