Obraz autorstwa Freepik
Jednym z najbardziej istotnych aspektów jedności europejskiej jest tradycja. Europa bowiem nie stanowi jedynie części globu ziemskiego o ściśle określonej długości i szerokości geograficznej. Lecz jest przede wszystkim społecznością, bazującą na wspólnej tradycji i powszechnie akceptowanym systemie wartości. Stąd też sprawa unii europejskiej i toczących się wokół niej dyskusji powinna mieć solidne zaplecze historyczne. Jasna bowiem i rzetelna ocena przeszłości pozwala myśleć w sposób konstruktywny o przyszłości.
O tożsamości danego kraju czy kontynentu decyduje w przeważającej części jego historia (1). Historię Europy z pewnością można traktować jako pewną jedność. Jednakże nie posiada ona nic wspólnego z unifikacją, czy nawet z uniformizmem. W istocie swej jest bowiem historią pluriformiczną. Stanowi jedność w różnorodności swej realizacji. Stąd zauważamy znaczące wpływy na tradycję Europy kultury greckiej, rzymskiej, judeochrześcijańskiej, arabskiej i humanistycznej (2). Pomimo ich wielorakich oddziaływań na Europę, czasami skrajnie różnych treści, możemy pomimo wszystko mówić o pewnej zamkniętej, całościowej strukturze tradycji europejskiej wraz ze specyficznym jej charakterem i sposobem oddziaływania. Wypracowała ona w sposób szczególny takie wartości, jak poszanowanie godności człowieka jako osoby ludzkiej. Jego podstawowych praw, a szczególnie prawa do wolności, prawdy i sprawiedliwości.
Słusznie zauważa K. Lehmann, że „kultura europejska zrosła się z wielu korzeni. Duch Grecji i świata rzymskiego, osiągnięcia ludów łacińskich, celtyckich, germańskich i słowiańskich, kultura hebrajska, a także wpływy islamskie tworzą tę całość. Nawet wtedy, gdy ludy Europy częściej występowały przeciw sobie niż społem, to mimo wszystko swój rodowód czerpią one ze wspólnego przekazu kulturowego. Nie było też takiej epoki, które nie ubogaciłyby tych pokładów kulturowych” (3).Uzasadnionym więc jest traktowanie tradycji europejskiej jako integralnej jedności, chociaż płynącej z kilku zasadniczych źródeł.
1. Chrześcijaństwo i Kościół u podstaw tradycji kulturowej Europy
Istotny związek chrześcijaństwa z tradycji europejską wypływa z uniwersalizmu treści i głoszenia w różnych częściach naszego kontynentu prawd ewangelicznych. Europa jest pierwszym kontynentem w którego tradycję weszła z całym swym bogactwem wiara chrześcijańska. W ten sposób środowisko europejskie stało się szczególną płaszczyzną asymilacji tradycji i wiary, której nauczycielem i interpretatorem stał się Kościół Jezusa Chrystusa.
Dla Jana Pawła II Kościół i Europa „są to dwie rzeczywistości wewnętrznie powiązane w swoim istnieniu i przeznaczeniu. Razem przeszły przez wieki i pozostają naznaczone tą samą historią. Europa została ochrzczona przez chrześcijaństwo; a narody europejskie w swej różnorodności pozwoliły na wcielenie się chrześcijańskiej egzystencji. W tym spotkaniu ubogacały się nawzajem wartościami, które nie tylko stały się duszą cywilizacji europejskiej, lecz także dziedzictwem całej ludzkości”(4). Dla Papieża więc, chrześcijaństwo nie stanowi jedynie wartości wpływającej na kształt tradycji europejskiej, lecz stanowi wyjątkowe źródło jej pochodzenia. Konsekwencje takie stanu rzeczy sięgają jeszcze głębiej, a mianowicie wskazują na potrzebę kształtowania ściśle określonych zasad moralno-etycznych według których powinien postępować europejczyk zjednoczonej Europy. Aksjologia chrześcijańska staje się bowiem ostatecznym elementem jedności tradycji europejskiej. W tym potwierdza się również jej baza historyczna. Nie znaczy to, że Europę należy identyfikować lub utożsamiać jedynie z chrześcijaństwem. Chodzi jedynie o wskazanie na fundamentalne znaczenie obecności chrześcijaństwa w Europie.
Na przestrzeni wieków, pomimo różnych etapów historycznych przez które przechodził nasz kontynent, nie zrezygnował jednak ze swej wielowiekowej tradycji. Nie w sposób również nie mówić o pewnym zasadniczym kryzysie w pojmowaniu samej tradycji, jej istoty i treści, a co za tym idzie, o roli jaką spełnia w życiu każdej wspólnoty i społeczności. Z wielkim zatroskaniem mówi o tym Jan Paweł II: „To przecież w tym stuleciu stworzono światopogląd, w imię którego człowiek może odbierać życie drugiemu człowiekowi dlatego, że jest innej rasy, ponieważ należy do innej grupy etnicznej, ponieważ jest Żydem, ponieważ jest Cyganem, Ponieważ jest Polakiem. A potem znów mit klasy. To wszystko także jest dziedzictwo europejskie” (5).
2. Źródła kryzysu kulturowego Europy
Szczególnie bolesnymi przejawami kryzysu Europy ostatniego czasu są dwie wojny światowe, rozpowszechnianie ideologii które już z założenia są przeciwko człowiekowi oraz naturalnych środowisk jego życia i rozwoju. Kryzys dosięgnął również sfery autentyczności praktyk ludzi wierzących. Wszystko to spowodowało, że współczesne dzieje ludzkości są jednocześnie historią społeczności pełnych napięć i wewnętrznych przeciwieństw. Słusznie stwierdza przy tym Jan Paweł II, że obecny kryzys w dużej mierze powodowany jest upadkiem chrześcijańskich wartości europejskiej tradycji: „Przemiany świadomości europejskiej, doprowadzone aż do najbardziej skrajnych zaprzeczeń chrześcijańskiego dziedzictwa, pozostaje w pełni zrozumiałe jedynie w odniesieniu do chrześcijaństwa. Kryzysy kultury europejskiej są kryzysami kultury chrześcijańskiej. Ateizm europejski jest wyzwaniem, które należy widzieć w perspektywie świadomości chrześcijańskiej; jest bardziej buntem przeciwko Bogu i niewiernością wobec Boga. Kryzys i pokusa człowieka europejskiego i Europy są kryzysem i pokusą chrześcijaństwa i Kościoła w Europie” (6).
Kryzys wartości chrześcijańskich w tradycji kulturowej naszego kontynentu jest faktem. Jednakże jego rozległość nie wskazuje jeszcze na to, żeby mówić o zasadniczym zagubieniu czy też utracie specyficznych dla nas elementów tradycji kulturowej. Stąd też biskupi polscy widząc niebezpieczeństwo które niesie ze sobą taki rozwój sytuacji uczą, że „prawda, pokój, miłość i sprawiedliwość wraz z innymi wartościami ewangelicznymi, której legły u podstaw chrześcijańskiej tożsamości europejskiej, poprzez nauczanie świętych Patronów: Benedykta, Cyryla i Metodego, także i dzisiaj stanowią podstawę współżycia narodów Europy” (7).
Według K. Lehmanna, kryzys wartości chrześcijańskich a w szczególności ich aspektu moralnego i etycznego, stał się nawet jedną z nadrzędnych przyczyn podziału Europy na dwa wielkie bloki obozu wschodniego i zachodniego: „zadanie rzeczywistego zjednoczenia długo pozostawało w ukryciu przez podział na Wschód i Zachód. Raczej liczyliśmy się z trwałością tego podziału. Bardzo długo sprawa europejskiego zjednoczenia Wschodu i Zachodu była raczej utopią, nawet gdy wiele mówiło się na ten temat” (8).
Wszystko to świadczy o wielowymiarowości europejskiego zjednoczenia. Nie jest to jedynie kwestia dotycząca ekonomii, gospodarki, czy nawet działań politycznych. U jej podstaw znajduje się tradycyjny wymiar kultur europejskich opartych zasadniczo na wartościach chrześcijańskich. Ona to dopiero zadecyduje o integralnym zjednoczeniu i tożsamości europejskiej nie pozbawionej swych korzeni. Tradycja jest nośnikiem różnorodnych wartości decydujących o specyfice życica danej wspólnoty jajko państwa, narodu, kontynentu. Ona zatem decyduje o jedności narodów i Europy jako wspólnoty narodowej.
3. O autentyczność tradycji kulturowej „nowej” Europy
Z pewnością może zachodzić wątpliwość w ocenie; jaka tradycja kontynuowana w Europie zasługuje na miano autentyczne europejskiej? Historia tej problematyki dowodzi, że nią niewątpliwie tradycja chrześcijańska. Wskazuje na to między innymi oparta na aksjologii chrześcijańskiej koncepcja człowieka jako osoby. Z środowiska chrześcijańskiego „pochodziło wiele pobudek do zachowań i przedsięwzięć, jaki – przynajmniej później – pojawiły się poza Kościołem, a niekiedy występowały także przeciwko niemu. Wystarczy wspomnieć o humanizmie o roli techniki, znaczeniu nauki i odkryć, jak też o randze praw człowieka. Podobnie ma się sprawa z konkretnymi przejawami humanitaryzmu Europy, widocznymi jeszcze w ruchach inspirowanych przez chrześcijaństwo, np. dziełach dobroczynnych, które jednak oddaliły się od wiary chrześcijańskiej lub wręcz wyobcowały się z niej. Dziś zapomina się często o tych pochodzeniu, zaprzecza się mu; bywa ono także zniekształcane” (9). Dlatego też Europa nie może się nie przyznawać do chrześcijaństwa, lub też dystansować się od jego zasad i wymagań.
Jedynie tradycja kulturowa bazująca na chrześcijańskiej koncepcji człowieka i wynikających z niej zasad i wartości etyczno-moralnych, zasługuje na miano autentycznie europejskiej. Nie oznacza to wcale regresu w jej pojmowaniu wynikającego ze statycznego sięgania do przeszłości dziejów Europy. Budowanie jednak czegoś nowego w tej sytuacji nie może pominąć aspektu historycznego tejże problematyki. Inaczej można by ten proces do budowy fundamentów bez fundamentów, w dodatku jeszcze na niepewnym gruncie. Odcięcie się więc od tradycji, szczególnie tych podstawowych, zasadniczych, konstytutywnych okazałoby się w istocie sprzeniewierzenie się w stosunku do samej kultury europejskiej: „Gdyby religijne i chrześcijańskie podłoże tego kontynentu zostało zepchnięte na margines w swojej roli źródła inspiracji etycznej i w swoim wpływie na kształt życia społecznego, wtedy zostałoby zanegowane całe dziedzictwo europejskiej przeszłości, ale także zagrożona zostałaby przyszłość godna Europejczyka” (10). Wynika z tego, że do istoty procesu tradycji kulturowej zjednoczonej Europy nie należy tylko odczytywanie jej prawdziwych i autentycznych korzeni, ale również ich twórczy rozwój w przyszłości. Zapewni to właściwe oblicze aksjologiczne tradycji kulturowych. Duchowa jedność Europy zasadza się na wartościach chrześcijańskich. Jedynie w oparciu o nie można budować jedność polityczną, ekonomiczną, gospodarczą i społeczną.
Wszystko to, co nadaje treść poczynaniom integracyjnym Europy w oparciu o fundament wartości etyczno-moralnych powinno jednocześnie zmierzać do konstruktywnej harmonii tradycji, które wnoszą ze sobą poszczególne narody europejskie. W tym celu „musi się uwzględnić, na każdym etapie, mentalność i istniejące realnie możliwości. Europa składa się z narodów o wspaniałej przeszłości, z kultur, z których każda ma swoją oryginalność i wartość. Trzeba będzie zawsze czuwać nad ich zachowaniem, unikając zacierania różnic, które prowadziłyby do ich zubożenia.
Różnorodność i pluriformizm w różnych dziedzinach życia człowieka nigdy nie stanowił zasadniczej przeszkody do uzyskiwania twórczego kompromisu, a czasami nawet i jedności. Dotyczy to zaś w sposób szczególny świata tradycji kulturowych człowieka. Ich wielość i bogactwo różnorodności form tworzenia i oddziaływania wcale nie niweczy sukcesu wysiłków prowadzonych w kierunku powrotu do wspólnych wartości, wspólnej kultury europejskiej. Chrześcijaństwo jest wpisane we wszystkie tradycje poszczególnych narodów naszego kontynentu. Ono stanowi ich wspólną wartość jednoczącą.
4. Zakończenie
Historia narodów europejskich przechodziła przez rożne etapy, a tym samym inaczej przedstawiała się w zależności od danej epoki nasza wierność w realizacji wartości chrześcijańskich. Jednakże nie oznacza to, że uległy one w niektórych społeczeństwach negatywnemu procesowi dewaluacji, lub co gorsze, totalnemu wyniszczeniu. W każdym narodzie europejskim, aż po dzień dzisiejszy, daje się zaobserwować konkretne procesu bazujące w sposób zasadniczy na realizacji etosu chrześcijańskiego. Naturalnie problemem otwartym pozostaje jeszcze w tej chwili na ile i w jakim stopniu praktyki te są autentyczne.
Przedstawiona problematyka, i to w całej rozciągłości dotyczy również narodu polskiego. Pomimo przeżywanych trudności, można jednak z całą odpowiedzialnością i satysfakcją stwierdzić, że naród nasz należy do tych społeczności w których wartości chrześcijańskie stanowiły i nadal stanowią zasadniczy fundament budowy tożsamości. Dokonuje się również w obliczu coraz bardziej zarysowujących się przemian jednoczącej się Europy. Stąd też wydaje się być słusznym oświadczenie Ks. Bp. T. Pieronka, że „Kościół popiera starania Polski o szybką integrację z Europą, choć ma pewne obawy, aby w procesie tej integracji uszanowano tożsamość Polski, zarówno jej suwerenność, jak i specyfikę kultury, w tym także religii. Chcemy się znaleźć w Europie, ale pamiętając, że w dziedzictwie kultury europejskiej jest pewne specificum polskie, dotyczące zwłaszcza wierności chrześcijańskim korzeniom kultury europejskiej” (11).
1 Por. J. B. d’Onorio, Levatican et la politique europeenne, Paris 1994, s. 9n.
2 Por. P. Mazurkiewicz, H. Skorowski, Aksjologia i aksjologie Europy, (mps) Warszawa 1997, s. 5-34.
3 K. Lehmann, Nowa Europa – fikcje i wizje. Doświadczenia i wyzwania z perspektywy Kościoła. Uroczysty wykład z okazji nadania godności doktora honoris causa, 28. 04. 1997, (mps), s. 2.
4 Jan Paweł II, Kryzys Europy jest kryzysem chrześcijaństwa w Europie. Przemówienie do uczestników V Sympozjum Konferencji Episkopatów Europejskich, 5. 10. 1982, L’Osserwatore Romano 1982 nr 10, s. 12.
5 Jan Paweł II, Jaka wolność? Jaka Europa?, Przemówienie z dnia 7. 04. 1991, L’Osservatore Romano, 10. 04. 1991, s. 5.
6 Tamże, s. 8.
7 Komunikat z 239 Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski.
8 K. Lehmann, art. cyt. s. 2.
9 Tamże, s. 5.
10 List Pasterski Episkopatu Polski na Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan- 18-25, I 1989, s. 2.
10 T. Pieronek, Decyzja polityczna przyspieszająca ratyfikację Konkordatu jest potrzebna i możliwa, KAI 30. 08. 1994 nr 81.
Chrześcijaństwo i Kościół jako fundament kulturowej jedności Europy, „Questiones Selectae” 7 (2000), nr 10, s. 107-113.