Obraz autorstwa frimufilms na Freepik

Europa pod względem geograficznym, zajmuje terytorium od Oceanu Atlantyckiego, po Ural. Następnie od morza Śródziemnego, po koło polarne. Sprawia to, że pod względem kulturowym jest bardzo zróżnicowana. Zasadniczo, kulturę europejską dzielimy na schodnią i zachodnią. Jednakże mieszczą się w niej chrześcijańskie, greckie Bizancjum, słowiańska Ruś, część muzułmańskich Bałkanów, a także dostrzegalne są wpływy kultury frankońskiej i germańskiej. Podobnie przedstawia się świat religijny Europy. Jednakże na leży podkreślić, że dostrzegalna jest tutaj zdecydowana przewaga wpływów chrześcijańskich (1).  

Pierwszorzędny wpływ na nasze samo rozumienie, a także na poznanie i rozumienie przez nas wszechświata, wywarły wpływ kultury, grecka, rzymska i judeochrześcijańska. Z biegiem czasu jednak i one poddane były procesom pewnych przeobrażeń w stosunku do swych pierwotnych założeń. Należy również zauważyć, że ich wzajemna korelacja nie zawsze przebiegała w sposób harmonijny. Czasami nawet w sposób antagonistyczny dyskryminowano się, co nie sprzyjało z pewnością, szlachetnym poszukiwaniom i dążeniom do prawdy. Uwidaczniało się to w szczególny sposób w samym rozbiciu chrześcijaństwa na Wschód i Zachód oraz w okresie protestanckiej reformacji i kontrreformacji.

Wraz z epoką oświecenia, zainicjowany został proces odcinania europejskiej tradycji kulturowej od korzeni judeochrześcijańskich. Tym samym przeżywanie przez człowieka swej osobowej natury ludzkiej oraz otaczającego go wszechświata, zaczyna coraz bardziej być pozbawione wartości transcendentnych. W ten sposób dąży się do budowania wyraźnej opozycji religii w relacji do świata nauki oraz wszelkiego rodzaju przejawów kultury, postępu i rozwoju (2).

Podobnie i w samych kręgach chrześcijańskich, czasami zbyt łatwo odrzucało się jednoznaczną wymowę dziedzictwa ewangelii, czyniąc z niej wielokrotnie jeden z wielu systemów światopoglądowych, polemizujących z rzeczywistością na bazie pozbawionych świata nadprzyrodzonego. 

Nie brakowało również w Europie i nadal nie brakuje, krytyków chrześcijaństwa, dążących w istocie do pogwałcenia jego podstawowych założeń, szczególnie w dziedzinie moralnej i etycznej. Godząc w podstawowe zasady doktryny chrześcijańskiej i lansowanych przez nią prawd religijnych, burzyli jednocześnie jedno fundamentalnych środowisk tradycji kulturowej naszego kontynentu.

Fundamentalnych pryncypiów europejskich należy dopatrywać się więc w świecie chrześcijańskim. Nie stanowi to jednak o jednoznaczności utożsamiania się ze sobą pojęć „Europy” i „chrześcijaństwa”. Wówczas bowiem godziło by to w prawdę o uniwersalnym charakterze chrześcijaństwa wypływającego z powszechności dzieła zbawczego Boga, do którego współpracy został wezwany każdy człowiek. Europie nie można również przypisywać „recepty” na chrześcijaństwo. Nie można równie potwierdzić jej funkcji normatywnej w ustalaniu charakteru wyznawania i praktyki poszczególnych zasad chrześcijańskich. Dlatego też, mówiąc o budowaniu i rozwoju tożsamości europejskiej nie należy ją również w przesadny sposób wiązać tylko i wyłącznie z chrześcijaństwem. Niemniej nawet w środowisku ateistycznym nie da się pominąć problematyki cennego wpływu chrześcijaństwa na europejską kulturę. Swoistym fenomenem w tym procesie jest niewątpliwie nieustanna nowość chrześcijaństwa, której dynamiczna obecność w kulturze europejskiej daje się nawet wówczas zauważyć, gdy ulega wpływom innym ideom lub systemom światopoglądowym częstokroć, albo obojętnym lub nawet wrogim chrześcijaństwu.

Chrześcijańska odpowiedzialność za Europę nie nakazuje nam nostalgicznego sięgania do przeszłości. Lecz musimy przede wszystkim budować na teraźniejszości z perspektywicznym myśleniem o nadchodzącej przyszłości. Z pewności nie wolni jesteśmy w tym względzie od określonych trudności. Niektórych sytuacji wręcz się obawiamy. Jesteśmy świadomi, coraz większej popularności stylu życia bez Boga, a tym samym zasad moralno-etycznych, wypływających właśnie z wiary w Niego. Zbyt wielkie nadzieje pokłada się w racjonalizmie, szczególnie w środowiskach naukowo-technicznych.

Stanowi to kolejne wyzwanie dla chrześcijaństwa, i to zarówno jako wspólnoty jak i dla każdego z osobna. Należy podjąć szeroki dialog, właśnie na temat aktualności zasad chrześcijańskich oraz ich wręcz niezbędności w tworzeniu Unii Europejskiej. Zobowiązane są do tego przede wszystkim poszczególne wspólnoty kościelne oraz skupione wokół nich ośrodki naukowo-dydaktyczne. Wymagać to będzie również ze strony chrześcijan niezbędne wysiłku zdobywania wiedzy, a także odwagi podjęcia rzeczowej polemiki, a niejednokrotnie i odnowy własnego życia wedle zasad płynących z Ewangelii Jezusa Chrystusa. W tym wszystkim konieczne jest zjednoczenie Kościołów na rzecz ewangelizacji Europy.

Jeżeli dzisiaj mówimy o kryzysie wszelkich wartości w Europie, musimy sobie zdać sprawę z tego, że u jego podstaw znajduje się odrzucenie wszelkich wartości chrześcijańskich – współtworzących Europę. Dlatego w tej sytuacji możemy nawet wręcz mówić o pewnym zachwianiu się tożsamości naszego kontynentu (3). Nie należy jednak bezradnie rozkładać rąk nad nieustannie postępującym procesem sekularyzacyjnym. Lecz koncentrować się na autentyzmie świadectwa chrześcijańskiego w pluralistycznym środowisku europejskim. 

Cechą znamienną pontyfikatu Jana Pawła II są z pewnością jego dążenia i wysiłki na rzecz szeroko pojętej integracji całej ludzkości, której naczelnym owocem powinno być przezwyciężanie jakichkolwiek sztucznych podziałów ludzkości całego świata.

Z pewnością, wynikało to z osobistej troski Ojca św. o jedność. Jednakże zasadniczym fundamentem jest istota samej nauki chrześcijańskiej o Bogu Trójjedynym oraz wołanie o jedność samego Odkupiciela człowieka i świata, Jezusa Chrystusa.

Problematyka jedności, niemalże od początku znalazła swe poczytne miejsce w dokumentach papieskich, których szczególnym przejawem są trzy pierwsze encykliki „Dives in misericordia”, „Redemptor hominis” oraz „Dominum et vivificantem”. Papież dostrzega przy tym szczególnie bolesne rozdarcie wewnątrz Kościoła, któremu poświęca encyklikę „Ut unum sint”.

Papieska wizja jedności nie ogranicza się jedynie do płaszczyzny osobowego i religijnego życia człowieka. Sięga aż po środowisko epistemologiczne. Domaga się przy tym, twórczego dialogu interdyscyplinarnego, a szczególnie pomiędzy naukami filozoficzno-teologicznymi a badaniami dyscyplin przyrodniczych (4).

Podstawowym warunkiem zachowania stabilności Europy w swych dążeniach do jedności jest jedność duchowa u podstaw której znajduje się ewangelia Jezusa Chrystusa. Jej uniwersalizm a jednocześnie, przejrzystość koncepcji świata i człowieka, staje się szczególnie istotną w fazie głębokich przemian kulturowych i społecznych, zachodzących na naszym kontynencie. Pomimo iż sam proces jednoczenia się społeczności Europy, dokonuje się na różnych płaszczyznach, jednakże częstokroć towarzyszą mu obawy sztucznej uniformizacji, gwałcącej jednocześnie tradycje i interesy poszczególnych wspólnot etnicznych i narodowych. Przeszkodą integracji, może być również pewien przesadyzm zachowawczości, którego znakiem już w czasach obecnych są poszczególne środowiska kulturowe i polityczne. Jednakże Papież zauważa, że „żaden inny kontynent nie podtrzymywał równie długo jak Europa więzi z Kościołem, żaden nie otrzymał równie głębokiego znamienia ze strony treści biblijnych; w strukturach żadnego innego kontynentu nie widać równie wyraziści wiary chrześcijańskiej. Świadczą o tym katedry i święci, mistrzowie sztuki i myśli, czy nawet same instytucje akademickie. Wielkie dziedzictwo humanistyczne Europy dojrzewało w dialogu prowadzonym przez logos chrześcijański, dialogu nauki i objawienia biblijnego, Boga i człowieka doświadczającego wolności wiary” (5). Sytuacja ta sięga jeszcze głębiej. Wypływa ona z samego nakazu misyjnego Jezusa Chrystusa (Mk 16, 15), przy jednoczesnym zobowiązaniu wierności uczniów w świadectwach o prawdzie Jego ewangelii (Dz 1, 8). Aspekt ten jest szczególnie ważny i powinien być ukazywany w środowiskach w których zjednoczona Europa budzi niechęć i obawy zniekształcania podstawowych zasad doktryny chrześcijańskiej.

Chrześcijaństwo zajmuje tak integralne i naczelne miejsce w kulturze europejskie, że nie można wprost dogłębnie jej rozumieć bez praw i wartości płynących z przekazu Radosnej Nowiny. Nie da się oddzielić kultury europejskiej od ewangelii. U podstaw dziedzictwa kulturowego Europy, znajduje się Słowo Boże. Korzenie ewangelii, są wg Jana Pawła II, fundamentalnymi wartości łączącymi Europę wschodnią z zachodem. Wszelkie zaś próby usunięci postaci i dzieła zbawczego Jezusa Chrystusa  horyzontu kultury europejskiej, bez których nie obeszło się równie w przeszłości, oznacza siłowanie pozbawienia tego wszystkiego, co najbardziej charakterystyczne i elementarnego dla naszej tożsamości europejskiej.

Nie możemy jednak zapomnieć, że Europa jest ojczyzną ludzi o różnorodnych, czasami nawet bardzo skrajnych tendencjach myślowych. Możemy w ten sposób mówić o Europie liberałów, konserwatystów, permisywizmu, altruizmu, mniejszości i większości narodowych. Europę współtworzą jednym słowem, różne kultury. Czasami twórczo ze sobą współpracowały i uzupełniały się nawzajem dla dobra osoby ludzkiej. Innym razem nawet zwalczały się nawzajem. Dlatego też wg Jana Pawła II, ważniejszym a zarazem problemem jest nie tyle sam proces jednoczenia się Europy, ile raczej jej przeszła struktura.

Ojciec św., zdaje sobie sprawy z konsekwencji daru wolności wyboru człowiek dotyczącej kształtu swego środowiska europejskiego. Jedna możliwość może zachować integralną jedność z kulturą egzystującą i kształtującą się niemalże przez dwa tysiąclecia. Oparta na zasadach i prawie płynących z ewangelii Jezusa Chrystusa. Druga, naturalnie rezygnuje z tych możliwości, a nawet może próbować eliminować konsekwentnie ich zasięg oddziaływania (6). Dokonując próby ukazania najwłaściwszego kierunku rozwoju, Jan Paweł II uczy, że nie można europejskiego humanizmu oddzielić od chrześcijaństwa, którego tworzyło i nadal tworzy w jego najbardziej zasadniczej formie.

Papież zwraca przy tym uwagę, że kulturę europejską współtworzyli również męczennicy, którzy właśnie w imię poszanowania odwiecznych praw człowieka, wpisanych w jego osobową naturę, składali Bogu najcenniejszą ofiarę życia.

Nowa Europa powinna i żyć i rozwijać się w nieustannych relacjach do swojej przeszłości kulturowej i fundamentów aksjologicznych. O jedności Europy nie może decydować partia, organizacja społeczna, czy jakaś instytucja. U jej podstaw powinna przede wszystkim znajdować duchowa wspólnota, oparta na ewangelii Jezusa Chrystusa. Zadecyduje to niewątpliwie o trwałej świadomości duchowego bogactwa i uniwersalizmu duchowego bogactwa europejskiego (7).

Jedynym w swoim rodzaju, największym i niepowtarzalnym znakiem wolności jest dla Jana Pawła II sam Odkupiciel – Jezus Chrystus.

Chrześcijaństwo jest religią w której w sposób szczególny wyeksponowana jest aksjologiczna strona życia człowieka. Przez co posiada wartość humanizującą. Jednakże poprzez wyakcentowanie roli wartości wytwarza w ludzkiej społeczności charakterystyczną więź powszechnego braterstwa. Staje się to na tyle aktualne, ponieważ dzisiejszy człowiek, coraz bardziej intensyfikuje swe starania do tworzenia i dalszego kontynuowania tego zasadniczego wymiaru jego życia i samorealizacji swej osobowej natury. Posiada to wg Papieża niesamowite znaczenie w aspekcie tradycyjnego i kulturalnego danej społeczności. Każdy bowiem przejaw kultury człowieka, jeśli zamyka się w sobie, naraża się na różnego rodzaju zubożenia. W podobny sposób, wyrażając myśl zasadniczych elementach postawy chrześcijańskiej w dzisiejszych czasach, Papież stwierdza, że „być chrześcijaninem w naszych czasach oznacza być twórcą komunii w Kościele i społeczeństwie. Służą temu celowi: otwartość ducha ku braciom, wzajemne zrozumienie, gotowość współpracy na drodze wspaniałomyślnej wymiany dóbr kulturalnych i duchowych” (8). Jasność celu, zgodnego poniekąd z naturą człowieka nie oznacza jednak łatwej drogi do osiągnięcia zjednoczenia Europy. Istnieje na tej drodze szereg trudności i przeszkód. Jedną z najpoważniejszych a zarazem najtrudniejszą z nich, są silne tendencje nacjonalistyczne, które daje się zaobserwować w niektórych środowiskach. Jego konsekwencją może stać się , jak uczy nas tego historia, totalitaryzm. Patologiczne i bez jakiegokolwiek uzasadnienia jednej rasy ludzkiej, stanowi odmianę współczesnej formy bałwochwalczego pogaństwa, niszczącego poczucie ludzkiej wspólnotowości, współodpowiedzialności za los każdego człowieka i degraduje do tzw. „klasy niższej” inne społeczności narodowe.

Idea chrześcijaństwa w sposób szczególny eksponowana przez Jana Pawła II, zachęca do szczególnej świadomości historyczne, z drugiej zaś strony, do postawy otwartości i dialogu z innymi środowiskami kulturowymi. W ten sposób daleki jest od absolutyzowania jakiejkolwiek kultury, narodu czy rasy. Cechujący ją uniwersalizm, daleko wykracza ponad wszelkie granice czasu i przestrzeni.

Wg Jana Pawła II, pomiędzy tym co uniwersalne a lokalne w kulturze europejskiej, musi istnieć wzajemnie uzupełniająca się relacja. Możemy wówczas postawić swoisty znak równości pomiędzy człowieczeństwem, chrześcijaństwem, narodowością, państwem a naszą europejskością. Umiłowanie własnej kultury narodowej, wcale nie musi oznaczać zatratę świadomości europejskiej. W centrum zaś tego procesu, powinien znajdować się wg Papieża, Chrystus Zmartwychwstały – Ten, który o sobie powiedział, że jest Drogą i Prawdą i Życiem (9).

Wielkość wartości uniwersalnych może jedynie być doświadczalna w kontekście kultur etnicznych, regionalnych i narodowych. Jan Paweł II, zwraca przy tym uwagę, że centralne położenie Polski w geografii Europy sprawiło, że jej kultura niemalże od początku naznaczona została znamieniem europejskości. Kultura ta zbudowana została na fundamencie wolności ewangelicznej, której w Europie szczególnym krzewicielem okazał już św. Paweł ucząc: „Ku wolności wyswobodził was Chrystus” (Ga 5, 1).

Chcąc być i pozostać wiernym kulturze Europejskiej, potrzeba najpierw obudzić w sobie świadomość jej różnorodności i wieloaspektowości. Ducha humanizmu, którym tak bardzo szczyci się Europa, posiada swe głębokie korzenie w Osobie i dziele Jezusa Chrystusa. On sam w sobie jest przykładem najgłębszej i najwłaściwiej pojętej integracji wartości skierowanej ku osobie ludzkiej. Istotowe i trwałe odniesienie osoby ludzkiej do osobowego Boga, wskazuje dopiero na fundament na którym powinny bazować wszystkie próby i tendencje zjednoczeniowe w Europie wolności, braterstwa i solidarności.

Mówiąc o zróżnicowanych charakterze kultury europejskiej, Jan Paweł II, częstokroć posługuje się symbolem dwóch płuc, mającym obrazować wschód i zachód Europy. Jednym z przejawów akcentowania przez Papieża doniosłej roli kultury wschodu, wobec powszechnie uznanej i docenianej kultury zachodu, było ogłoszenie św. Cyryla i Metodego, współpatronami Europy. Podkreślał przy tym, wkład starożytnej kultury greckiej, a także zasięg oddziaływania Kościoła Konstantynopolitańskiego, a wraz z nim kultury wschodu, która głęboko zakorzeniła się we wschodniej części Europy (10).

Wszystko zaś dzieje się tak, dzięki nadprzyrodzonej ingerencji Ducha Świętego w dzieje świata i człowieka. To jego obecności, zawdzięczamy fakt skierowania się działalności ewangelizacyjnej, Apostołów Europy. W ten sposób zapoczątkował się również jej pierwszy proces integracyjny zjednoczony wokół prawd religii chrześcijańskiej. Zgodnie ze słowami Wielkiego Apostoła Narodów „Jedna wiara, jeden chrzest. Jeden Bóg i Ojciec wszystkich”(Ef 4, 5-6). W imię tej prawdy, każda kultura społeczności danego narodu europejskiego powinna być dopełnieniem, wspólnego bogactwa naszego kontynentu.

Europa wg Ojca św., znajduje się na początku swej ery zmierzającej do jedności wszystkich państw i narodów europejskich. Szczególnym tego przejawem, stał się upadek komunizmu, kładącego kres epoki żelaznej kurtyny, czy muru berlińskiego. Poza tym ciągle jesteśmy świadkami rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej.

Jednakże istotnym jest, aby tego procesu nie traktować na zasadzie konieczności w oparciu o chęć poszukiwań nowych mechanizmów społeczno-politycznych i gospodarczych. Papież nie opowiada się za żadnym determinizmem historycznym, przyjmującym nieustanne przeobrażanie się i rozwój stosunków między ludzkich. Jego wizja nie emanuje również przesadnym i bez podstawnym optymizmem. Papież wskazuje przede wszystkim na potrzebę tworzenia społeczności w oparciu o wartości duchowe. Konieczna wprost u fundamentów wszystkich procesów integracyjnych powinna znajdować się nowa Europa ducha, zbudowana jednak na kulturze stanowiącej od zarania bogactwo tożsamości europejskiej.

Realizacja wolności autentycznej, zgodnej z osobową naturą człowieka, jest zawsze związana z wysiłkiem i trudem jej budowania. Ekonomia zbawcza Boga w świecie, domagała się niemalże od samego początku szczególnego świadectwa rozumienia swego powołania do pełnej wolności.  Jednakże zauważamy, że jej realizacja nie oznacza trwanie w sytuacji pewnej autonomii i izolacji aksjologicznej. Wolność bowiem jest jedynie wówczas rozwijana, gdy człowiek żyje w prawdzie, wobec siebie, drugiego człowieka i świata zewnętrznego, a także w harmonii wobec odwiecznie ustalonych praw Boga – Stwórcy. W takiej sytuacji powinien odznaczać się odwagą dokonywania wyborów w każdej sytuacji życiowej (11).

Europie potrzebny jest dzisiaj ten sam duch, który zrodził i rozwinął europejską cywilizację. Duch ten oparty jest na wartościach wybitnie chrześcijańskich. Z ewangelii wywodzi się świat kultury europejskiej. Im bardziej Europa będzie odchodziła i zapominała o tej prawdzie, tym bardziej pogłębiał się będzie kryzys jej tożsamości. Wierność więc chrześcijaństwu, a zarazem obowiązek nieustannej interpretacji zasad ewangelicznych jest o tyle ważny, a zarazem istotny, że na nim opiera się prawdziwa nauka o godności osoby ludzkiej oraz jej niezbywalnych prawach i obowiązkach. Znakiem szczególnym jest człowieczeństwo samego Syna Bożego. Żadne pakty polityczno-gospodarcze nie zapewnią człowiekowi bardziej uzasadnionej i ugruntowanej jedności. Nie można jej bowiem budować w oparciu o prawa partykularne oraz irracjonalnie pojęty pragmatyzm. Jedność zakłada, lub bazuje na fundamencie wspólnoty wartości wszystkich narodów europejskich. Na fakcie głębokiej tożsamości europejskiej, można jedynie budować naszą przyszłość. Dopiero wówczas, Europa stanie się ojczyzną ojczyzn, unikając sromotnych porażek i błędów przeszłości (12). Wolność nie może stwarzać w człowieku poczucia pełnej niezależności oraz złudnej autonomiczności. Stąd nauka o wolności nie może być w sposób świadomy lub nieuświadomiony przez niego ignorowana.

Z pewnością, sytuacja obecna nie powinna napawać pesymizmem wizji przyszłości Europy. Jedność Europy posiada swoje korzenie w osobach i działalności apostolskiej św. Benedykta, Wojciecha, Cyryla i Metodego, Bonifacego i in., którzy pomimo różnorodnych kultur, specyfiki myślenia, jednoczyli wokół Boga kochającego i przebaczającego – Boga miłości i miłosierdzia. 

Niemożliwą rzeczą jest budowa wspólnego „domu” europejskiego, zapewniającego człowiekowi wszechstronny rozwój, gdy nie uwzględni się, lub wręcz ogołaca się go z pierwotnych wartości.

przypisy

1 T. PIERONEK, Czy Kościół w Polsce boi się zjednoczonej Europy?, w: Europa. Fundamenty jedności, A. DYLUS (red.), Warszawa 1988, s. 207.

2 N. LOBKOWICZ, Europa jako rzeczywistość kulturowa, w: Europa. Fundamenty jedności, A. DYLUS (red.), Warszawa 1988, s. 28-30.

3 K. LEHMANN, s. 169nn.

4 J. ŻYCIŃSKI, Koncepcja zjednoczenia Europy w nauczaniu Jana Pawła II, w: Europa. Fundamenty jedności, A. DYLUS (red.), Warszawa 1988, s. 183.

5 JAN PAWEŁ II, Przemówienie na forum rektorów uniwersytetów europejskich, LR 20 IV 1991, s. 4.

6 J. ŻYCIŃSKI, s. 185nn.

7 JAN PAWEŁ II, List apostolski, Motu proprio Egregiae virtutis, w: Listy pasterskie Ojca świętego, Kraków 1997, s. 454n.

8 JAN PAWEŁ II, Slavorum Apostoli, nr 27.

9 J. ŻYCIŃSKI, s. 192nn.

10 J. ŻYCIŃSKI, s. 194nn.

11 F. MACHARSKI, Prawdziwa wolność jest wolnością ducha, w: Europa. Fundamenty jedności, A. DYLUS (red.), Warszawa 1988, s. 197-199.

12 F. MACHARSKI, s. 199-202.