Święty na dziś – 22 października

Św. Anioł (+1227), kapłan i męczennik I Zakonu.

Był kapłanem w Zakonie Braci Mniejszych. Razem z innymi współbraćmi oddał życie za Chrystusa w Centa w Maroku 10 października 1227 r.

“Annalecta Franciscana” tak opisuje ich męczeńską śmierć.

“Brat Daniel, zakonnik mądry i roztropny, który wcześniej był prowincjałem Kalabrii, oraz sześciu innych braci oddanych Bogu i bardzo gorliwych usilnie zapragnęli zbawienia Saracenów. Nie obawiali się narazić na śmierć, byleby mogli upragniony cel osiągnąć i taki dar złożyć Bogu.

W pewien piątek potajemnie prowadzili rozmowę na temat zbawienia własnego i innych ludzi. Następnego dnia, w sobotę, odprawili sakramentalną spowiedź u brata Daniela, przyjęli pobożnie sakrament Eucharystii i całkowicie powierzyli się Bogu.

Tak uzbrojeni bojownicy Chrystusa przystąpili do walki w niedzielę wczesnym rankiem. Głowy posypali popiołem i weszli potajemnie do miasta. Umocnieni Duchem Świętym bez obawy przepowiadali imię w środku miasta, to na jednej, to na drugiej ulicy i wołali, że nie ma w żadnym innym imieniu prawdziwego zbawienia. Orędzie Boże płynęło w ich sercach jak ogień (…). Saraceni znieważali ich na różne sposoby, bili po głowie i chłostali. Wreszcie ujęli ich i zaprowadzili przed króla. Ten wysłuchał ich za pośrednictwem tłumacza, a oni napełnieni Duchem Świętym wyznawali imię Pana. Król z całym dworem wyśmiał ich jako szaleńców, a następnie kazał ich wtrącić do więzienia i zakuć w żelazne łańcuchy”.

Z więzienia bracia napisali wzruszający list do 3 kapłanów i innych chrześcijan.

“W niedzielę rano, 10 października, kiedy odmówiliśmy Boskie Oficjum, wyprowadzono braci z więzienia i zaprowadzono przed króla. Kiedy ich zapytano, czy żałują za to, co powiedzieli przeciwko prawu i Mahometowi, odpowiedzieli, ze nie tylko nie żałują za to, ale potwierdzają to wszystko, co powiedzieli, a ponadto dodali, że nie ma dla nich zbawienia w prawie, które przestrzegają, oraz, że zbawić się mogą jedynie wtedy, gdy przyjmą chrzest i uwierzą w Pana naszego Jezusa Chrystusa. Oni sami są gotowi dla Niego umrzeć. Wtedy niezwyciężeni rycerze Chrystusa zostali (…) bezlitośnie obnażeni. Następnie związano im ręce do tyłu i wyprowadzono z pałacu królewskiego poza miasto. “Dzieląc z Chrystusem Jego urągania” byli jak baranki prowadzeni na śmierć. Sami zaś spieszyli na ucztę. Gdy ich przyprowadzono na miejsce stracenia, ręce niegodziwców ścięły ich święte głowy i tak dusze swoje ozdobione krwią oddali Panu”.

Leon X zatwierdził jego kult jako Świętego 22 stycznia 1516 r.

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś św. Aniołowi, kapłanowi i męczennikowi, udział w męce Chrystusa, wspomóż swoją łaską naszą słabość, abyśmy naśladując Go nie wahali się umrzeć za Ciebie i odważnie wyznawali Cię naszym życiem. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.